Biografia

Chrzcielnica, w której Zofia Kamila Truszkowska została ochrzczona.

Miejsce pierwszej Ochronki przy ulicy Kościelnej 10 w Warszawie

Ołtarz z relikwiami bł. Marii Angeli Truszkowskiej w kościele Niepokalanego Serca Maryi w Krakowie

Błogosławiona Maria Angela Truszkowska

przychodzi na świat 16 maja 1825 roku w Kaliszu. Na chrzcie św. otrzymuje imiona Zofia Kamila. Od najmłodszych lat cechuje ją nieprzeciętna wrażliwość na potrzeby biednych.

W Warszawie, dokąd Truszkowscy przenoszą się z Siedlec w 1834 roku, Zofia, uczęszcza na pensję Laury Brzezińskiej – Guerin. Wiosną 1854 roku wstępuje do Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo, a kilka miesięcy później dołącza także do III Zakonu św. Franciszka, stając się tzw. tercjarką. Ogrom nędzy na ulicach XIX wiecznej Warszawy motywuje ją do działania. Dlatego też w listopadzie 1854 roku na Rynku Nowego Miasta, przy obecnej ulicy Kościelnej 10, zakłada za zgodą swojego spowiednika bł. Honorata Koźmińskiego, schronisko dla kilku osieroconych dziewcząt oraz kilku staruszek, nazywane Instytutem Panny Truszkowskiej. Rosnąca liczba podopiecznych sprawia, że instytucja zostaje przeniesiona w 1856 roku na Mostową, gdzie zaczyna funkcjonować jako Zakład św. Feliksa. Zofia, znana już jako Matka Angela i grupa towarzyszących jej sióstr – które prowadzają gromadkę dzieci przed figurę św. Feliksa do warszawskiego kościoła ojców kapucynów - otrzymują od mieszkańców Stolicy nazwę „felicjanek”.

Następnym etapem w życiu młodej rodziny zakonnej i jej Założycielki staje się praca wśród ludności grekokatolickiej na Podlasiu. Siostry prowadzą tam tzw. ochrony dla dzieci wiejskich, w których uczą także dorosłych. Wybuch powstania styczniowego w 1863 roku zmusza felicjanki do zmiany kierunku ich działań. Ochrony zostają zamienione na szpitale, gdzie opatruje się rannych powstańców. Ta samarytańska posługa i patriotyczne zaangażowanie sióstr, nie podobają się rosyjskiemu zaborcy, który w grudniu 1864 roku wydaje dekret likwidujący Zgromadzenie Sióstr św. Feliksa na terenach podległych carowi. Siostry są zmuszone zdjąć habity i wrócić do swoich rodzin. Tylko nielicznej grupie felicjanek klauzurowych, wyodrębnionej wewnątrz Zgromadzenia w 1860 roku, a po kasacie przewiezionej wraz z Matką Angelą do klasztoru sióstr bernardynek w Łowiczu, udaje się zachować strój zakonny.

Po chwilowym rozproszeniu Zgromadzenie odradza się na terenie Galicji i dzięki staraniom bpa Antoniego Gałeckiego w 1865 roku otrzymuje zatwierdzenie cesarza austriackiego. Wiosną 1866 roku, Założycielka udaje się do Krakowa, gdzie felicjanki oprócz ochrony prowadzonej tam od 1861 roku zajmują też otrzymany w spadku po hr. Pelagii Russanowskiej dom przy ul. Mikołajskiej 18. Tam zatrzymuje się Matka Maria Angela. Po dołączeniu do grupy sióstr czynnych, mimo pogarszającego się stanu zdrowia i stopniowej utraty słuchu, Matka Maria Angela ofiarnie przewodzi Zgromadzeniu, starając się o rozszerzenie jego działalności. Jesienią 1869 roku składa jednak prośbę o zwolnienie z obowiązków zarządzania Zgromadzeniem, nie przestając troszczyć się o jego losy, ponieważ jak sama napisze w liście do duchowego Ojca Zgromadzenia – bł. Honorata „Matką być nie przestała”.

W 1870 roku Matka opuszcza dom przy ul. Mikołajskiej i przenosi się na stałe do nowego klasztoru przy ul. Smoleńsk 6 w Krakowie. Tam długie godziny spędza na adoracji Najświętszego Sakramentu w felicjańskim kościele, w którym od 1884 roku codziennie jest wystawiany Pan Jezus. Zanim choroba nowotworowa przykuje ją do łóżka, haftuje szaty liturgiczne dla ubogich świątyń, pielęgnuje kwiaty w klasztornym ogrodzie i angażuje się w sprawy Zgromadzenia, które na kilka tygodni przed jej śmiercią zostaje zatwierdzone przez papieża Leona XIII. Akt ten pozwala po trudach życia, Matce Wielkiej Rodziny Felicjańskiej odejść w pokoju do Pana po zasłużoną nagrodę dnia 10 października 1899 roku.

Kult Założycielki felicjanek rozwija się już od chwili jej śmierci. Jednak sytuacja polityczna państwa polskiego, w tym dwie wojny światowe, odsuwają w czasie termin inicjacji jej procesu beatyfikacyjnego. Stąd też dopiero w roku 1949 Kard. Adam Sapieha rozpoczyna proces informacyjny. Wszystkie jego etapy, określone prawem kanonicznym, trwają do roku 1969, kiedy to Kard Karol Wojtyła zamyka proces w Krakowie i przekazuje sprawę Stolicy Apostolskiej. Dnia 2 kwietnia 1982 roku Kongregacja do Spraw Świętych w Rzymie wydaje dekret o heroiczności cnót Służebnicy Bożej Marii Angeli Truszkowskiej, a dekadę później, po zatwierdzeniu cudu, dokonanego za jej przyczyną, Jan Paweł II na Placu św. Piotra w Rzymie w dniu 18 kwietnia 1993 roku wynosi ją do chwały ołtarzy, podkreślając, że przez całe swoje życie była wierna w miłości, wierna w cierpieniu, wierna do końca.

Życiorys błogosławionej Marii Angeli - układanki

Każde wydarzenie z życia błogosławionej Marii Angeli w tym życiorysie poprowadzi do układanki. Wystarczy kliknąć na tytuł i już można układać. Obrazy z życiorysu są dziełem Siostry Marii Kazimiery Tkacz, Felicjanki, a ich oryginały znajdują się w Muzeum i Archiwum Marii Angeli Truszkowskiej, błogosławionej Założycielki Sióstr Felicjanek.

1. Kalisz - miejsce urodzenia Matki Angeli
Podobnie jak Częstochowa jest centrum kultu maryjnego w Polsce, tak Kalisz – najstarsze miasto polskie liczące z górą osiemnaście wieków istnienia – jest centralnym ogniskiem religijnego kultu świętego Józefa. W kolegiacie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kaliszu znajduje się w bocznej nawie stary, z końca XIII wieku pochodzący, obraz Świętej Rodziny, słynący z łask otrzymywanych za przyczyną świętego Józefa, cieśli. Cudowny obraz, ukoronowany za zgodą Stolicy Świętej 15 maja 1796 roku, obecnie pokryty srebrną sukienką i obwieszony wotami, cieszy się nadal wielkim kultem.
Nic więc dziwnego, że Matka Angela, której kolebką było to miasto, żywiła wielkie nabożeństwo do Opiekuna Jezusowego i że miłość do niego wpoiła w swoje córki duchowe.

2. Chrzest
Kiedy już ustąpiły obawy o życie dziecka, dnia 1 stycznia 1826 roku zaniesiono je do kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie zostało ochrzczone otrzymując  imiona Zofia Kamilla. Nikt nie przypuszczał wówczas, że ta wątła dziewczynka stanie się kiedyś założycielką nowego zgromadzenia zakonnego i pociągnie za sobą wiele dusz do służby Bożej.

3. Dalsza edukacja
Kiedy Zosia miała lat dwanaście, ojciec jej otrzymał w pracy przeniesienie do Warszawy na posadę pisarza hipotecznego. Wtedy to rodzice, chcąc zapewnić ukochanej córce najwyższe, dostępne wówczas dla kobiety wykształcenie, zapisali ją na tak zwaną „Wyższą Pensje Pani Lehman”. Oto widzimy Zosię w mundurku pensjonarki, odprowadzaną do szkoły przez panią Kotowicz, która pozostała nadal w domu państwa Truszkowskich, by pomagać w wychowaniu młodszych dzieci, nie przestając jednak czuwać nad wyrastającą z dzieciństwa Zosią.

4. Pierwsza Komunia święta
Wkrótce po przeprowadzeniu się rodziców do Warszawy Zosia przystąpiła do spowiedzi i pierwszej komunii świętej. Najprawdopodobniej miało to miejsce w kościele Panien Sakramentek na Nowym Mieście. Od chwili spotkania się z Jezusem Eucharystycznym Zosia zaczyna poważniej pracować nad sobą i zwalczać złe skłonności.

5. Choroba
Cztery lata systematycznej nauki na pensji poważnie nadwerężyły słabe z natury zdrowie Zofii. Mając szesnaście lat zapadła na ciężką chorobę płuc. Na szczęście w porę uchwycono zagrożenie, a zmartwieni rodzice byli gotowi na największe ofiary, byle tylko ratować życie ukochanej córki.

6. W Szwajcarii
W górzystej Szwajcarii przeprowadza Zofia przepisaną przez lekarza kurację. Wolna od pracy szkolnej i zajęć domowych, wiele czasu spędza na łonie uroczej przyrody alpejskiej. Jej wrażliwa dusza poznaje w samotności coraz lepiej tego, który te cuda stworzył, zbliża się do Boga poprzez kontemplację natury, coraz doskonalej pojmując potęgę i dobroć Stwórcy.
Po kilkudziesięciu latach, wspominając te przeżycia, powie o sobie: „Wtedy tom się umiała modlić”.

7. Gorliwość w służbie Bożej
W wielkiej gorliwości Zofia postanowiła chodzić codziennie na prymarię, odprawianą w kościele Świętego Krzyża o godzinie piątej rano i być pierwszą przed zamkniętymi drzwiami świątyni. Nad ranem zrywała się z posłania, budziła dwa lata młodszą od siebie Walerię, by nie patrząc na zegar wymknąć się cichaczem z domu. Stąd niejednokrotnie przyszło im marznąć godzinę i więcej u stóp przepięknego posągu Chrystusa dźwigającego krzyż, ale były zadowolone, że nikt ich nie uprzedził i cierpliwie czekały na otwarcie kościoła.

8. Znak w Kolonii
Po odbyciu przepisanej kuracji zwiedzają ważniejsze miasta Niemiec. We wspaniałej katedrze w Kolonii Zofia, zatopiwszy się w modlitwie, doznała niezapomnianej łaski. Oto Bóg dał jej zrozumieć, że nie u wizytek jest jej miejsce. Choć nie widzi jasno drogi, pokornie wypowiada fiat na wszystko, co najlepszy Ojciec jej przeznacza.
Przeżycie to musiało głęboko zapaść w duszę Zofii, skoro niejeden raz w życiu powtarzać będzie: „Tego wrażenia z Kolonii nigdy nie zapomnę”.

9. W ogniu
Zdarzyło się pewnego razu, że Zofia zmęczona pracowitym dniem usnęła wśród modlitwy przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.Od płomienia świecy zapaliły się ramy obrazu i suknia dziewczęcia. Zapach dymu poczuła pierwsza pani Kotowicz, anioł opiekuńczy Zosi. Ujrzawszy ją w płomieniach, z krzykiem przerażenia rzuciła się na ratunek uśpionej. Wnet zbiegli się domownicy, poczęli gasić ogień.Jakież było ich zdumienie, gdy naocznie stwierdzili, że ani Zofii, ani obrazowi nic się nie stało. Ocalenie jej uznali za coś niezwykłego, a obraz Matki Boskiej poczęto odtąd otaczać jeszcze większą czcią.

10. Opiekunka dzieci i staruszek
Gorącym współczuciem biło serce Zofii dla biednych, wydziedziczonych przez los i zapomnianych przez społeczeństwo, toteż gdy na wiosnę 1854 roku powstało przy kościele św. Krzyża w Warszawie Towarzystwo św. Wincentego a Paulo, jako jedna z pierwszych stanęła w nim do pracy. Obcując całymi dniami z ubogimi, nabiera przekonania, że dorywcze zaspokajanie ich potrzeb, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci, niewiele im pomoże, toteż postanawia stworzyć dla nich instytut, w którym znalazłyby stałą opiekę i wychowanie.Jest wówczas osobą dojrzałą, liczy bowiem 29 lat. Kierownikiem jej duszy był wówczas ojciec Honorat Koźmiński, kapucyn, z którego inicjatywy wstąpiła do III Zakonu świętego Franciszka, przyjmując imię Angela.

11. Zakład ubogich
Jeszcze tego samego roku Zofia z pomocą własnego ojca i Towarzystwa św. Wincentego a Paulo najęła obok kościoła Panny Maryi na Nowym Mieście w Warszawie dwa pokoje na poddaszu, zgromadziła kilkanaście sierot i cały dzień spędzała z nimi. W pracy nad dziećmi pomagała jej oddana Klotylda. W nocy czuwała nad nimi bezdomna staruszka, do której wnet doszła druga i trzecia. Liczba sierot również wzrastała, toteż Zofia najęła za ukwestowane pieniądze większe mieszkanie przy ulicy Mostowej, dokąd przeniosła cały zakład. Obydwie panny, Zofia i Klotylda, zamieszkały tu na stałe, a 21 listopada 1855 roku uroczyście przyrzekły przed obrazem matki Boskiej Częstochowskiej „poświęcić się na Jej służbę według woli Jej Syna, Jezusa Chrystusa”. Dzień ten przyjęto jako datę zawiązku Zgromadzenia Sióstr Felicjanek.
Na obrazie widzimy poświęcenie zakładu przy ulicy Mostowej.

12. Patron Zgromadzenia
Patronem nowej rodziny zakonnej został święty Feliks z Kantalicjo, od którego siostry wzięły też swoją nazwę. Kiedy Zofia i Klotylda, jeszcze jako osoby świeckie, prowadziły dzieci do kościoła ojców kapucynów przy ulicy Miodowej i tam modliły się z nimi przed statuą świętego Feliksa, patrona dzieci i chorych, mieszkańcy Warszawy nazwali sieroty „dziećmi świętego Feliksa”; gdy zaś  ich opiekunki pokazały się na ulicy w habitach, dano im nazwę „siostry świętego Feliksa”, krócej „felicjanki”. Tak więc święty Feliks został głównym patronem nowego Zgromadzenia.

13. Praca wśród dzieci
Matka Angela była nie tylko wychowawczynią sierot, ich nauczycielką, ale również najlepszą matką. Dzieci podzieliła na dwie grupy według wieku i każdego dnia przed południem miała z nimi trzy godziny lekcji. Nauka odbywała się według obmyślonego przez nią programu, w którym katechizm i historia święta zajmowały pierwsze miejsce. Umiejętność indywidualnego podejścia do dzieci, wyrozumiałość dla ich potrzeb sprawia, że najtrudniejsze nawet dziewczęta ulegają jej wpływowi wychowawczemu.

14. Przy staruszkach
Mimo rozlicznych zajęć Matka Angela znajdowała niekiedy czas, zwłaszcza w okresie świątecznym, by osobiście rozdzielać staruszkom posiłki. Dla każdej miała uśmiech, słowo krzepiące i tyle potrafiła okazać im serca, że znoszenie starości, często połączonej z kalectwem, stawało się na jakiś czas lżejsze.

15. Pierwsza ochronka wiejska
W roku 1859 rozpoczęły felicjanki pracę nad ludem wiejskim. Pierwsza ochronka wiejska powstała w Ceranowie na Podlasiu, w majątku Ludwika Górskiego. Po czterech latach siostry prowadziły już wśród unitów podlaskich jedenaście podobnych ochronek, a na terenie całego zaboru rosyjskiego ogółem dwadzieścia siedem.Obraz przedstawia poświęcenie domu w Ceranowie. W obecności fundatorów ochronki i miejscowego ludu siostry obejmują nową placówkę.

16. Wieści z powstania
W styczniu 1863 roku uciemiężony naród polski chwycił za broń. Zawierucha powstania wprzęgła w wir wojny także rozsiane po całym obszarze zaboru rosyjskiego felicjanki.Ileż troski i niepokoju sprawiały Matce Angeli wiadomości o siostrach! Jedne zbierają rannych, inne przygarniają sieroty pomordowanych, tamte muszą uciekać przez rozlane wody zamarzającej rzeki, te znów w szpitalach pielęgnują rannych.
Matka, ogarniając wszystkie ich potrzeby, poleca je Bogu. Jej listy, pisane do sióstr w tym okresie, obok słów otuchy i zachęty do ofiarności zawierają prawdziwie chrześcijańskie pouczenie: „wszystkim bez wyjątku nieście pomoc…, boć każdy jest bliźnim naszym”.

17. Kasata Zgromadzenia
Wczesnym rankiem 17 grudnia 1864 roku do klasztoru wkroczyło siedmiu urzędników rosyjskich, z których jeden odczytał zebranym w wielkiej sali siostrom ukaz carski rozwiązujący Zgromadzenie felicjanek za „udział w sprawach politycznych”. Siostry miały zdjąć habity i w przeciągu trzech dni rozejść się do rodzin czy innych domów prywatnych. Matka Angela przyjęła cios kasaty z całkowitym poddaniem się woli Bożej. Wiedziała bowiem dobrze, iż spadł on na siostry za pielęgnowanie rannych powstańców i pracę wśród unitów.
Siostry, choć zmuszone były opuścić klasztor, nadal utrzymywały kontakt z przełożonymi i tak zaczęło się życie katakumbowe Zgromadzenia.

18. Nareszcie w Krakowie
W maju 1866 roku stanęły w Krakowie. Na widok ubranych w habity sióstr, które gromadą przyszły na dworzec witać swoją ukochaną Matkę, jakby nowe życie wstąpiło w Założycielkę. Stan zdrowia polepszył się na tyle, że od razu przejęła zarząd Zgromadzenia w swoje ręce. Obraz przedstawia scenę powitania Matki Angeli w Krakowie w progu domu przy ulicy Mikołajskiej, podarowanego siostrom przez panią Pelagię Russanowską.
W perspektywie rynek krakowski z Kościołem Mariackim i Sukiennicami.

19. Ofiarowanie serc Matce Bożej
Oto ceremonia ofiarowania serc Matce Bożej w uroczystość Jej Niepokalanego Serca w kościele na Smoleńsku w Krakowie. Zwyczaj ten, dotąd praktykowany w Zgromadzeniu Sióstr Felicjanek, datuje się od 1864 roku, kiedy to 28 sierpnia, a więc na krótko przed kasatą, Matka Angela i wszystkie siostry, składając przed figurą Niepokalanego Serca Maryi serduszka z wosku, symbol własnych serc, oddały się w szczególniejszą opiekę Maryi. Z wdzięczności za łaskę przetrwania wbrew zakusom carskim, siostry obrały sobie za hasło spełniać „wszystko przez Serce Maryi na cześć Przenajświętszego Sakramentu” i każdego roku oddają się na nowo w opiekę Jej Macierzyńskiemu Sercu.

20. Ogrodniczka
Zdrowie Matki Angeli, raz nadwerężone, nigdy już nie wróciło w całej pełni. Przygnieciona ciężarem chorób i postępującej głuchoty, w roku 1869 złożyła urząd przełożonej generalnej i odtąd oddawała się pracy w ogrodzie i haftowaniu paramentów liturgicznych.Jako ogrodniczka była bezkonkurencyjna. Sprowadzała nasiona i cebulki kwiatów z Holandii, pielęgnując je pieczołowicie w ogrodzie i w oranżerii, by przez cały rok mieć świeże kwiaty do klasztornego kościoła.

21. Śmierć
Zbliżał się koniec ziemskiej pielgrzymki Matki Angeli. Żołądek stoczony rakiem od wielu już tygodni nie przyjmował żadnego pokarmu z wyjątkiem płynów, ostatnie zaś dni Matka żyła tylko lodem. Śmierć głodowa była nieunikniona. Bezradny lekarz, widząc z jakim heroizmem znosi niewymowne bóle, powiedział: „Tylko święci umieją tak cierpieć”. W wigilię Macierzyństwa Matki Bożej, 10 października 1899 roku, wśród modlitw otaczających ją sióstr oddała swą duszę Boskiemu Oblubieńcowi. Miała wówczas 74 lata, z czego 44 przeżyła w zakonie.

22. Wyniesienie na ołtarze
Dnia 18 kwietnia 1993 roku spodobało się Panu Bogu ukazać Marię Angelę całemu światu jako wzór godny naśladowania w dążeniu do świętości.Ojciec Święty Jan Paweł II zaliczył ją w poczet błogosławionych i powiedział między innymi: Ta, miłująca Boga i ludzi zakonnica, idąc śladami św. Franciszka, zapragnęła odnowić świat poprzez spełnianie woli Bożej i służbę bliźniemu. Chrystusowe słowa: „Moim pokarmem jest wypełnić wole Tego, który mnie posłał” (J 4,34) były dla niej natchnieniem w realizowaniu jednego tylko pragnienia: aby stać się żertwą miłości, służyć do końca, iść za Chrystusem drogą krzyża bez względu na cenę, jaką trzeba za to zapłacić. Życie jej znaczone było miłością. Była to troska o wszystkich głodnych chleba, serca i domu oraz prawdy Ewangelii.

23. Ołtarz z relikwiami błogosławionej Marii Angeli
Po beatyfikacji czcigodne szczątki Marii Angeli zostały umieszczone w trumience-relikwiarzu w ołtarzu kościoła Sióstr Felicjanek przy ul. Smoleńsk 6, gdzie odbierają należną cześć.