Spotkanie z błogosławioną Marią Angelą

Po wakacyjnej przerwie, przeżywszy wiele radosnych wydarzeń związanych z błogosławioną Marią Angelą w miesiącach wrześniu i październiku, rozpoczęłyśmy kolejną serię spotkań z błogosławioną Marią Angelą.

W tym roku podczas naszych spotkań chcemy się pochylić nad dziedzictwem pozostawionym nam przez naszą Matkę Założycielkę i pierwsze Felicjanki, a zapisanym w Pamiętniku Zgromadzenia Sióstr Felicjanek.

Ojczyzna jest matką…

Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej. Prawda ta, głoszona z mocą przez jednego z największych synów polskiej ziemi – św. Jana Pawła II, znalazła odzwierciedlenie również w życiu bł. Marii Angeli Truszkowskiej i założonego przez nią Zgromadzenia. Chociaż powielane w wielu dotychczasowych publikacjach twierdzenie, że Założycielka felicjanek pochodziła z pobożnej i patriotycznej rodziny, w świetle najnowszych badań historycznych jest już tylko legendarnym wątkiem jej biografii, to nie ulega wątpliwości, że od lat najmłodszych miała ona możliwość uczenia się miłości do Ojczyzny na najlepszych wzorcach.

Kult Najświętszego Oblicza Pana Jezusa w Kościele

Gdy mówimy lub myślimy o Najświętszym Obliczu Pana Jezusa Chrystusa, przenosimy się myślą do VI-tej stacji Drogi Krzyżowej, w której rozpamiętywamy, jak św. Weronika zobaczywszy zalaną potem i Krwią Najświętszą. Twarz naszego Pana, nie zważając na otaczający Go motłoch żydowski, zapragnęła Mu ulżyć i otarła Ją swym welonem. Zapominamy jednak, że cześć Najświętszego Oblicza łączy się z dogmatem Wcielenia i zaczęła się dużo wcześniej, bo jeszcze w stajence betlejemskiej, kiedy to po raz pierwszy oddali Mu hołd oprócz Maryi i Józefa św. najpierw aniołowie, a następnie pastuszki i Magowie. Nie myślimy również o Boskiej Twarzy spoconej podczas nauczania tłumów i zmęczone, lub też rozpromienionej na widok ludzi cieszących się jakimś uzdrowieniem, czy nawróceniem, oraz promieniującej chwałą w chwili Przemienienia na górze Tabor. Oblicze Chrystusa było wówczas tak piękne, że Apostołowie wpatrując się weń, „nie widzieli nikogo, jeno samego Jezusa”, Syna Bożego, w  którym sobie Ojciec „dobrze upodobał”. Niestety , nie było fotografii i dlatego nie zachowało się wierne odbicie Twarzy naszego Oblubieńca. Lecz sam Boski Mistrz pomyślał o tym i  pozostawił jakby wierną fotokopię, odbijając swe zbolałe Oblicze w chwili dla nas najważniejszej, bo podczas swojej Najboleśniejszej Męki, zachowane do naszych czasów.

Kult Najświętszego Oblicza Pana Jezusa c.d. – Objawienia Bł. Marii Pieriny De Micheli

Maria Pierina De Micheli urodziła się 11 września 1890 w Mediolanie jako Giuseppa Maria w głęboko religijnej rodzinie. W wieku 11 lat doświadczyła pierwszego objawienia – w Wielki Piątek w swym kościele parafialnym usłyszała głos: „Czy nikt mnie nie pocałuje z miłością, aby wynagrodzić za pocałunek Judasza?”. Wówczas dziewczynka, niewiele jeszcze rozumiejąc, ucałowała z największym przejęciem krzyż.

15 października 1913 roku Giuseppa wstąpiła do zgromadzenia Córek od Niepokalanego Poczęcia, a 16 maja 1914 roku otrzymała habit i przyjęła imię Maria Pierina. Rok później złożyła śluby zakonne. W 1919 roku z kilkoma innymi siostrami udała się do Argentyny. Tam też, w domu macierzystym zgromadzenia w Buenos Aires, w 1921 roku złożyła śluby wieczyste. Podobnie jak wcześniej, we Włoszech, spędzała tam wiele godzin na rozważaniu i adoracji Męki Pańskiej, a zwłaszcza Oblicza Pana Jezusa, które były głównym źródłem jej refleksji i przemyśleń. W 1921 roku wróciła w swe strony ojczyste. W 1928 roku została przełożoną domu w Mediolanie, a następnie – delegatką przełożonej generalnej ds. zewnętrznych. Ale mimo tych obowiązków administracyjnych w głębi duszy przeżywała głębokie doświadczenia mistyczne.

Read More